new-life blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2008

W sobotę dopadła mnie gorączka i przeziębienie. Podejrzewałem zapalenie
gardła. W nocy miałem 40 stopnie gorączki. W niedziele nie poszedłem do pracy.
Wziąłem jeden dzień wolnego by wydobrzeć. Wracam już do siebie ale mimo
wszystko, przestraszyłem się tej sytuacji bo trząsłem się jak przysłowiowa
galareta. Myślałem że wyskoczę z siebie. Łóżko było całe mokre od potu a podkoszulek
można było wykręcać. Czekam teraz na wieści od mojej Pani doktor która powie mi
czy to przeziębienie, nie wpłynie negatywnie na moje zdrowie. Powoli wracam do
dobrego nastroju i odzyskuję chęć życia.

We wtorek dostałem wolne w pracy do czwartku. Dzisiaj mam wracać do pracy ale czuję, że znowu gorączka gdzieś się odzywa i ogólnie jeszcze nie za dobrze się czuję. Chyba pójdę do lekarza na wizytę kontrolną bo sam nie wiem czy iść do pracy czy też nie.

Świata nie zbawię. Zaczynam
dochodzić do prawdziwych emocji które we mnie drzemią a które pojawiły się w
chwili, gdy otrzymałem wynik testu. Odczuwam żal i jest mi przykro. Sam nie
wiem do kogo mam mieć pretensje za to co się stało. Jest mi bardzo przykro.
Pamiętam, jak od dzieciństwa – od chwili gdy świat nagłośnił sprawę epidemii
AIDS tknęło mną jakieś przeczucie. Co jakiś czas się odzywało, że pewnego dnia
mogę to być Ja. Pamiętam również piosenkę z filmu ‘FILADELFIA’ na której
pierwsze dźwięki reagowałem myślą, że to nie o mnie i że to mnie nie dotyczy.
Brzmiało jak przepowiednia i przeznaczenie.

Patrząc na to wszystko z
perspektywy lat muszę przyznać, że nie da się uciec od przeznaczenia. Prędzej
czy później nas i tak dopadnie.

W dzieciństwie śniło mi
się bardzo często własne samobójstwo. Może i ono stanie się rzeczywistym faktem
dokonującego się przeznaczenia?


  • RSS