Muszę przyznać że praca pochłaniamnie do reszty nie licząc czasu wolnego. Im więcej go mam tym mniej mi go starcza na moje sprawy. Znowu odzywa się jakaś infekcja gardła. Może się kiedyś zdecyduję żeby zrobić z tym porządek jednak narazie, pozostawię to tak jak jest. Poczekam na lepsze czasy. Wygląda na to że wszystko zaczyna się układać i nawet słońce częściej pojawia się na niebie. Na przekór wszystkim aż chce się żyć.