new-life blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2009

WSPOMNIENIE

1 komentarz

Powiało grozą. Poznany jakiś czas temu znajomy właśnie przysłał mi swoje najnowsze zdjęcie. Wygląda strasznie. Wirus zjada go w dosyć zastraszającym tempie. Ostatnio mówił mi, że leki powoli przywracają w nim równowagę. Muszę przyznać że kiedy zaczynał terapię wyglądał znacznie lepiej niż teraz, kiedy jest już na dobre na lekach. A może to sposób i tryb życia jaki prowadzi. Wiem że dużo pije i pali. Wrak człowieka jak się patrzy. Powolne umieranie na życzenie. Taka śmierć jakie życie. Nie wspomniałem mu że wygląda gorzej niż przedtem. Sam wie najlepiej jak się czuje i jak jest. Myślę również że nie potrzebuje dodatkowych źródeł litości i rozpaczania nad swoim stanem wiedząc, co go niedługo czeka.

Wstyd się przyznać ale flirtuję ze swoim lekarzem. W pewnym momencie chciałem się zapytać czy miałby ochotę spotkać się na kawę. Wpatrywałem się w jego oczy i wsłuchiwałem się w każde wypowiadane słowo. Na koniec uścisnął mi dłoń. Skwitowałem że jeszcze się zobaczymy. Powiedział że i owszem, gdyż niedługo znowu będę musiał przyjść na badania.
Dziwnie się czuję. Z jednej strony pożądam kobiet a z drugiej pcha mnie bardzo do mężczyzn. Jeden z nich próbuje mnie namówić na spotkanie. Jak narazie stawiam opór choć On wie o moim statusie i raz nawet powiedział, że nie przeszkadza mu to. W końcu świadomy seks to nie to samo co chwila zapomnienia w parku czy publicznej toalecie. Cieszy mnie takie podejście  jednak z drugiej strony zbyt silnie zakorzeniło się w mojej świadomości stygmatyzacji społecznej z powodu bycia pozytywnym. Jak masz hiv, to z pewnością się puszczasz. Coś we mnie się odzywa i nawet jeśli ktoś pozytywny mówi że to wina seksu bez zabezpieczenia jakoś nie odzywa się we mnie osąd. Cóż, stało się. Tak już bywa ale jeśli chodzi o moją osobę to… nie tak miało być.


  • RSS