new-life blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2010

KURACJA

1 komentarz

Idąc na zakupy rozmyślałem nad tym co włożę do koszyka. No i w sklepie się zaczęło. Buraki, sałata, pietruszka, banany, szczypiorek i orzechy. Niedługo czeka mnie kolejny etap kuracji. Nie zdawałem sobie sprawy że wirus HIV rozwija się dzięki przywrom jelitowym i benzenowi który zakotwiczając się w grasicy powoduje dramatyczny spadek odporności organizmu. Czekam na pierwsze efekty podjętych działań. Mimo, że podjęcie decyzji do zrobienia pierwszego kroku zajęła mi kilka dobrych miesięcy dopiero teraz czuję, że w jakiś sposób jestem gotowy na zmiany.

OZNACZENIA

Brak komentarzy

Byłem oddać krew na kolejne oznaczenie poziomu wirusa i komórek CD4. Powiedziałem pielęgniarce że wygląda to tak, jakby miałaza chwilę przyżądzić jakiś egzotyczny koktail. Poprosiłem nawet bym mógł potrzymać probówki z krwią. Kiedyś wydawało mi się że krew jest dosyć ciepła. Małe rozczarowanie bo taka nie jest. Dziwne uczucie gdy obserwuję spływającą krew do probówki odczuwam niechęć i nienawiść do samego siebie. Myślałem nawet by otworzyć tą małą buteleczke i wypić… na zdrowie.

Dawna znajoma zadzwoniła do mnie i na jednym tchu wyrzuciła z siebie to, co miała mi do powiedzwnia. Zaczęła bardzo gorączkowo nie pytając nawet co u mnie ani jak się czuję. Wiem! – krzyknęła. Pewna kobieta zaczepiła mnie na ulicy i powiedziała że mój przyjaciel potrzebuje pomocy w formie pewnej terapii. I wiesz co? Opisała ciebie tak, jakbyś tam stał obok mnie. Spojrzałam na nią o ona mi powiedziała: jest to nieuleczalna choroba ale masz się nie martwić. Pomoże ci terapia Gersona. Czy to nie wspaniałe? – trochę zaniemówiłem ale od razu usiadłem do komputera przeszukując wszystkie strony z informacjami na ten temat.
Faktycznie, miała rację. Terapia plus elektryfikacja krwi? Warto spróbować. Zatem zacząłem stosować pół diety. Jakoś nie jetem w stanie się przemóc do całkowitego żywienia w ten sposób przynajmniej na razie. Jednak wszystko zmierza w dobrym kierunku. Zastanawiam się nad kupnem urządzenia do elektryfikacji krwi. Trochę kosztuje ale myślę że się zdecyduję.
Przede mną kolejne badania. Ciekawe jakie wyjdą tym razem. Nie czuję się zbyt dobrze ale mam nadzieję że to nie wina wirusa. Chciałbym wierzyć że będęzdrowy i chciałbym mieć większy szacunek do własnego ciała. Brakuje mi miłości. Słowo kocham nie wystarcza.

UCIECZKA

Brak komentarzy

Czuję jak spada mi odporność. Mam nadzieję że jest to spowodowane złymi nawykami żywieniowymi ostatnich 3 tygodni. Zaczynam nadrabiać dosyć intensywnie braki witamin w organiźmie. Oczekiwanie i strach przed kolejnymi badaniami paraliżuje moją wolę walki. Staram się odsunąć czarne myśli na bok ale ostatnimi czasy jest to coraz trudniejsze. Mam wrażenie że uciekam i że niedługo zbraknie mi drogi do ucieczki. A wtedy gdzie ucieknę?

STRACH

Brak komentarzy

Przez ostatnie kilka dni narastało we mnie uczucie rozgoryczenia. Powoli sięga apogeum. Czuję jak wypełnia moje wnętrze i przejmuje kontrolę nad całym moim życiem. Cała ta HIV sytuacja mnie przerasta. Boję się kolejnych badań mimo, że czuję się całkiem dobrze. Nie wyobrażam sobie momentu w którym będę musiał wziąć pierwszą tabletkę. Boję się.

Dzisiaj dotarło do mnie że moje złe samopoczucie spowodowane jest niewystarczającą ilością snu. Z za monitora spoglądam na film w telewizji i myślę sobie jak dobrze by było to robić z pozycji leżącej. Gdyby nie fakt że jeszcze prysznic przede mną i rozkładanie łóżka to w sumie nie byłoby tak źle. Jeszcze parę minut i będę musiał ostatecznie rozprawić się ze zmęczeniem w postaci ułożenia się do snu i oddaniu w ramiona nocy. Dobrze jest wiedzieć że mam jakąś alternatywę. Póki co świętuję.


  • RSS