Jak ten czas szybko leci. To już rok jak biorę tabletki i po każdej miewam zawroty głowy jakbym wypił nie wiem ile alkoholu. Wyniki dobre ale samopoczucie wciąż to same. Gdy uda mi się zapomnieć na jakiś czas o tym wszystkim a ktoś zapyta mnie jak się czuję natychmmiast wraca do mnie to, o czym staram się zapomnieć. Wypieram z siłą wodospadu to, że każdego dnia muszę brać tabletki oraz fakt, że mam HIV. Ostatnio poszedłem do lekarza nie związanego z moją przypadłością i mówię że mam HIV a lekarz dyskretnie wytrzeszcza oczy i pyta się jak się czuję. Wiem co sobie myśli. Widać było gołym okiem zmieszanie moje i jego.