W pracy co druga osoba chodzi zakatarzona i oficjalnie przyznajaca się do przeziębienia. Mam nadzieję że się obronie i nie skończę w łóżku z gorączką przy takim zmasowanym chorobowym atakiem. Teoretycznie moje wyniki wydają się być w normie jednak jest kilka parametrów, które muszą być monitorowane co trzy miesiące aby mieć pewność, że nie przerodzi się to w nic poważnego. W chwili obecnej bardziej mnie przygniata stres niż cokolwiek innego. Chciałbym by pewne sprawy się w końcu wyklarowały i zdjęły ze mnie ciężar niepotrzebnych zmartwień.
W pracy moja szefowa flirtuje ze mną dosyć ostro i to nie tylko werbalnie ale również fizycznie. A to mnie uszczypnie w pośladek, albo się przytuli albo ni z tego ni z owego da mi buzi prosto w usta gdy wychodzi z pracy. Nie czuję się zbyt komfortowo na myśl że gdyby się dowiedziała o moim statusie, to by zapewne wkładała kombinezon zanim by się do mnie zbliżyła na korytarzu a może to tylko mój najgorszy sen. Wolę śnić o czymś o wiele bardziej radosnym niż o kolejnym zmartwieniu.