Już prawie dziesięć dni czekam na wyniki badań krwi. Nie odczuwam żadnych dolegliwości i muszę przyznać że całkiem nieźle sobie radzę chociąż pora roku i wydarzenia z nią związane, przywołują określone wspomnienia i emocje. Wydaje mi się że całkiem nieźle sobie daje radę jednak są momenty kiedy z trudem przychodzi mi powstrzymywanie łez. Nie chcę dać się ściągnąć w dół, dlatego optymizm jest tym, czego wypatruję zaraz po przebudzeniu każdego dnia.