Od ponad miesiąca już choruję i nie mogę wyleczyć przeziębienia. Ludzie dookoła mnie kaszlą bez opamiętania, prychają i kichają nie robiąc sobie nic z podstaw higieny.

Generalnie czuję się dobrze (wyłączając aspect przeziębienia). Moje wyniki nie są najgorsze i to cieszy. Chociaż zajęło mi troche czasu oswajanie i trawienie faktu iż jestem HIV pozytywny to chyba jestem na dobrej drodze do zrzucenia poczucia winy i wstydu. Nie zamierzam jednak ogłaszać całemu światu i każdemu kogo spotkam tego co mam. Zrozumienie jest bardziej potrzebne mi niż innym. Świata nie zbawię a siebie uratuję.