Zajelo mi dobre 2 miesiace zanim doszedlem do siebie, chociaz dalej czuje ze cos nie do konca jest tak jak byc powinno. Czuje ogromne klucie w klatce piersiowej juz od prawie miesiaca i nie mam motywacji by wreszcie pojsc do lekarza. Chyba nie jest ze mna az tak zle gdy w dalszym ciagu jestem w stanie wstac z lozka bez niczyjej pomocy.