new-life blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: HIV

Po grudniowych badaniach okazalo sie, ze dopada mnie anemia zwiazana z infekcja HIV. Generalnie kazde dlugoterminowe schorzenie lub infekcja wiaza sie z obnizonym poziomem zelaza i kwasu foliowego dlatego lekarz przepisal mi owe suplementy. Nie byloby niczego niezwyklego w calej tej sytuacji gdyby nie fakt iz zazywanie przepisanych suplementow spowodowal silna reakcje uczuleniowe i niestety dostalem wysypli. Na szczescie nie na calym ciele a jedynie w niektorych miejscach. Kiedy lekarz sie o tym dowiedzial natychmiast wezwal mnie do siebie i zlecil badanie krwi. Zabronil dalej zazywac zelaza i kwasu foliowego dopuki nie przyjda wyniki badan.
Dobrze jest miec reke na pulsie. Przynajmniej mam spokoj umyslu ze nic powaznego sie nie dzieje.

Zdrowie dopisuje. Ku mojemu zaskoczeniu moje CD4 jest tak wysokie jak nigdy dotad co mnie niesamowicie cieszy. Oby tak dalej.

I TYLKO TYLE

Brak komentarzy

Jestem pod wrazeniem jak dobrze sie czuje. Z drobnym wyjatkiem kiedy gardlo spuchlo mi tak, iz nie moglem nic przelknac. Emocjonalnie nie jest najgorzej. Od kilku miesiecy jestem szczesliwy i to jest najwazniejsze. Tylko czasami nachodzi mnie refleksja o tym co mnie spotkalo. I tylko tyle.



ART

Brak komentarzy

Moje zdrowie jest w jak najlepszym stanie. Nie moge narzekac na nic. Okresowe badania potwierdzaja skutecznosc ART oraz dodatkowo przyjete szczepionki zabezpieczaja mnie przed innymi chorobami. Chociaz zdaje sobie sprawe ze w sprawie leku na HIV bede musial troszke jeszcze poczekac ale wierze, ze to juz niedlugo.

SZCZEPIENIE

Brak komentarzy

Myslalem przez chwile ze moje zdrowie podupadlo jednak wszystkie badania wykluczyly moje przeczucia co mnie bardzo cieszy. Teoretycznie oprocz zmeczenia nie moge narzekac. Jak do tej pory wszystko sie dobrze uklada. Tylko wklucie po szczepionce przeciwko HPV troche pobolewa.

U

Dopadła mnie ogólna niemoc. Przez trzy dni leżałem bezwładnie w łóżku i nie mogłem ruszyć ani ręką ani nogą. Po czterech dniach doszła gorączka i silny ból brzucha utrzymujący się przez ponad tydzień. Wybrałem się do lekarza. Ilość zleconych badań krwi z leksza przeraziła pielęgniarza pobierającego krew. Szczerze mówiąc nie miałem nic przeciwko tylu próbką krwi, gdyż będzie wiadomo czy moje złe samopoczucie było efektem lekarstw czy też może jakiejś infekcji. Powoli wracam do siebie jednak w dalszym ciągu nie czuję sie w 100% dobrze. Podejrzewam, że rekonwalescencja jeszcze trochę potrwa.

Chyba wszystko w porządku ze zdrowiem ponieważ oprócz okazjonalnych bólów gardła nie więcej mi nie dolega, ale za to odsypiam braki snu tak często jak to możliwe.

Mijający miesiąc był niezwykle stresujący dla mnie. Mój organizm przestał sobie radzić z niezwykle dużym napięciem emocjonalnym co odbiło się na jakości i ilości snu i przyrostu wagi ciała. Ogólnie na zdrowie nie mogę narzekać, choć wydaje mi się że moje ciało zaczyna doświadczać efektów ubocznych lekarstw ARV. Mam nadzieję, że kolejne generacje leków będą cechowały się znikomą ilością negatywnego wpływu lekarstw, które jakby nie patrzyć, wydłużają życie.

Od dłuższego czasu zjada mnie stres. Na badania chodzę teraz co pół roku i niestety nie wiem, jaki efekt ma na mnie taka dawka emocji. Jestem bardzo zmęczony. Dużo pracy i mało odpoczynku. Potrzebuję wolnego by naładować swoje baterie.

Muszę przyznać że zdrowie mi całkiem dopisuje. Jakoś nie mam większych powodów do narzekań, zmartwień czy niepokojów. Biorę tabletki każdego dnia. I teraz to do lekarza chodzę raz na pół roku. Chyba zatem ze mną jest dobrze.


  • RSS