new-life blog

Twój nowy blog

Po ostatnich wysiłkach fizycznych moje caiło odmówiło posłuszeństwa. W bólu przeleżałem ponad dwa tygodnie i dzisiaj znowu zapowiada się pracowita zmiana w pracy, gdzie będę musiał po raz kolejny użyć mięśni których nadwyrężyłem jakiś czas temu. Zastanawiam się czy takie wylewanie ‚bóli’ wpędza mnie w rolę ofiary, czy wręcz przeciwnie stymuluje do dalszego działania?

Długo się trzymałem ale mój organizm się trochę poddał i zaprotestował wypędzając mnie do łóżka z bardzo wysoką gorączką. Po wizycie w szpitalu mój lekarz jest zadowolony że to tylko obrzydliwa odmiana grypy i że mój obecny stan zdrowia nie jest wynikiem HIV. Potrzebuję jeszcz kilka dni wolnego od pracy by dojść do siebie. Najważniejsze jest moje zdrowie, nie to co powiedzą inni.

Zajelo mi dobre 2 miesiace zanim doszedlem do siebie, chociaz dalej czuje ze cos nie do konca jest tak jak byc powinno. Czuje ogromne klucie w klatce piersiowej juz od prawie miesiaca i nie mam motywacji by wreszcie pojsc do lekarza. Chyba nie jest ze mna az tak zle gdy w dalszym ciagu jestem w stanie wstac z lozka bez niczyjej pomocy.

RATUNEK

Brak komentarzy

Od ponad miesiąca już choruję i nie mogę wyleczyć przeziębienia. Ludzie dookoła mnie kaszlą bez opamiętania, prychają i kichają nie robiąc sobie nic z podstaw higieny.

Generalnie czuję się dobrze (wyłączając aspect przeziębienia). Moje wyniki nie są najgorsze i to cieszy. Chociaż zajęło mi troche czasu oswajanie i trawienie faktu iż jestem HIV pozytywny to chyba jestem na dobrej drodze do zrzucenia poczucia winy i wstydu. Nie zamierzam jednak ogłaszać całemu światu i każdemu kogo spotkam tego co mam. Zrozumienie jest bardziej potrzebne mi niż innym. Świata nie zbawię a siebie uratuję.

NOWY ROK

Brak komentarzy

I po raz kolejny dopadła mnie choroba. Wokół wszyscy przeziębieni i kasłający zatem nie dziwi, że i na mnie też wypadło. Nie chcę narzekać bo nie jest tak źle. Mogłoby być gorzej. Z radością patrzę w nowy rok.

OPTYMIZM

Brak komentarzy

Już prawie dziesięć dni czekam na wyniki badań krwi. Nie odczuwam żadnych dolegliwości i muszę przyznać że całkiem nieźle sobie radzę chociąż pora roku i wydarzenia z nią związane, przywołują określone wspomnienia i emocje. Wydaje mi się że całkiem nieźle sobie daje radę jednak są momenty kiedy z trudem przychodzi mi powstrzymywanie łez. Nie chcę dać się ściągnąć w dół, dlatego optymizm jest tym, czego wypatruję zaraz po przebudzeniu każdego dnia.

PRZYCZYNA

Brak komentarzy

Niewiele się zmieniło. Podreperowałem zdrowie to kilka dni temu znowu się zaczęło. Może to wiek, a może jakaś infekcja a może to i skutki uboczne leków. Nie wiem tego i chciałbym się skupić na odzyskiwaniu sił zamiast na analizowaniu przyczyny. Zbyt wiele sie teraz dzieje w moim życiu, bym jeszcze skupiał się na przyczynach mojego samopoczucia. Uspokaja mnie fakt, że teraz co miesiąc jestem na badaniach i to uspokaja mnie do tego stopnia, że jednak jestem pod kontrolą lekarzy.

Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy moje zdrowie podupadło na tyle, że prawie miesiąc musiałem być na zwolnieniu lekarskim. Ruszenie ręka lub nogą było prawie niemożliwe i przysporzyło mi nie lada strachu co dalej. Na szczęście dochodze już do siebie i oprócz zwykłych dolegliwości nic więcej mi już nie dolega. Moje nawyki żywieniowe też w zasadzie nie różnią się od poprzednich zatem podejrzewam, że wszystko jest w normie. Chociaż nie zakładam niczego, w dalszym ciągu mam nadzieję, że wszystko dalej dobrze będzie się układać. To taka cicha wiara w to że wszystko będzie dobrze.

Przez ostatnie 3 tygodnie walczę o swoje zdrowie które mocno podupadło. I tylko tyle.

OPTYMIZM

Brak komentarzy

Obecnie w kwestii zdrowia niewiele się zmieniło, no może po za tym że dopadło mnie przeziębienie. Ot kilkudniowa gorączka i ogólne rozbicie. Jeszcze walczę z kaszlem ale ostatnie wyniki napawają optymizmem. Chyba że coś nieprzewidywalnego się zdarzy choć nie planuję niczego.


  • RSS