new-life blog

Twój nowy blog

RATUNEK

Brak komentarzy

Od ponad miesiąca już choruję i nie mogę wyleczyć przeziębienia. Ludzie dookoła mnie kaszlą bez opamiętania, prychają i kichają nie robiąc sobie nic z podstaw higieny.

Generalnie czuję się dobrze (wyłączając aspect przeziębienia). Moje wyniki nie są najgorsze i to cieszy. Chociaż zajęło mi troche czasu oswajanie i trawienie faktu iż jestem HIV pozytywny to chyba jestem na dobrej drodze do zrzucenia poczucia winy i wstydu. Nie zamierzam jednak ogłaszać całemu światu i każdemu kogo spotkam tego co mam. Zrozumienie jest bardziej potrzebne mi niż innym. Świata nie zbawię a siebie uratuję.

NOWY ROK

Brak komentarzy

I po raz kolejny dopadła mnie choroba. Wokół wszyscy przeziębieni i kasłający zatem nie dziwi, że i na mnie też wypadło. Nie chcę narzekać bo nie jest tak źle. Mogłoby być gorzej. Z radością patrzę w nowy rok.

OPTYMIZM

Brak komentarzy

Już prawie dziesięć dni czekam na wyniki badań krwi. Nie odczuwam żadnych dolegliwości i muszę przyznać że całkiem nieźle sobie radzę chociąż pora roku i wydarzenia z nią związane, przywołują określone wspomnienia i emocje. Wydaje mi się że całkiem nieźle sobie daje radę jednak są momenty kiedy z trudem przychodzi mi powstrzymywanie łez. Nie chcę dać się ściągnąć w dół, dlatego optymizm jest tym, czego wypatruję zaraz po przebudzeniu każdego dnia.

PRZYCZYNA

Brak komentarzy

Niewiele się zmieniło. Podreperowałem zdrowie to kilka dni temu znowu się zaczęło. Może to wiek, a może jakaś infekcja a może to i skutki uboczne leków. Nie wiem tego i chciałbym się skupić na odzyskiwaniu sił zamiast na analizowaniu przyczyny. Zbyt wiele sie teraz dzieje w moim życiu, bym jeszcze skupiał się na przyczynach mojego samopoczucia. Uspokaja mnie fakt, że teraz co miesiąc jestem na badaniach i to uspokaja mnie do tego stopnia, że jednak jestem pod kontrolą lekarzy.

Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy moje zdrowie podupadło na tyle, że prawie miesiąc musiałem być na zwolnieniu lekarskim. Ruszenie ręka lub nogą było prawie niemożliwe i przysporzyło mi nie lada strachu co dalej. Na szczęście dochodze już do siebie i oprócz zwykłych dolegliwości nic więcej mi już nie dolega. Moje nawyki żywieniowe też w zasadzie nie różnią się od poprzednich zatem podejrzewam, że wszystko jest w normie. Chociaż nie zakładam niczego, w dalszym ciągu mam nadzieję, że wszystko dalej dobrze będzie się układać. To taka cicha wiara w to że wszystko będzie dobrze.

Przez ostatnie 3 tygodnie walczę o swoje zdrowie które mocno podupadło. I tylko tyle.

OPTYMIZM

Brak komentarzy

Obecnie w kwestii zdrowia niewiele się zmieniło, no może po za tym że dopadło mnie przeziębienie. Ot kilkudniowa gorączka i ogólne rozbicie. Jeszcze walczę z kaszlem ale ostatnie wyniki napawają optymizmem. Chyba że coś nieprzewidywalnego się zdarzy choć nie planuję niczego.

LEKI

Brak komentarzy

Moje zdrowie niczym akrobata skacze do góry i w dół. Czasami trudno mi złapać równowagę i z tego powodu mam wyznaczoną wizytę u mojego lekarza by zbadał, czy przypadkiem leki nie zaczynają dawać o sobie znać w postaci skutków niepożądanych.

Chciałbym, by życie było łatwiejsze. Jestem już zmęczony ciągłym ukrywaniem.

To już kolejny miesiąc na antybiotykach i dziesiątkach tabletek przeciwbólowych. Czuję się coraz bardziej zmęczony. Na dodatek dochodzi zmęczenie psychiczne i ogólne rozbicie. Zastanawiam się ile jeszcze. Ile jeszcze zniosę.


  • RSS